MANN, czyli Museo Archeologico Nazionale di Napoli, był numerem jeden na mojej liście miejsc do odwiedzenia w Neapolu. Poszedłem tam już pierwszego dnia zwiedzania miasta, uzbrojony w Campania Artecard. Nie należę do wielkich miłośników muzeów archeologicznych. Oglądanie kolejnych fragmentów potłuczonej ceramiki niespecjalnie mnie interesuje. MANN jest jednak inny.

Smaku na wizytę narobiła mi książka „Pompeje. Odzyskana historia” pod redakcją Filippo Coarellego, wydana przez Wydawnictwo Jedność. Czytając ją przed wyjazdem do Kampanii, zwróciłem uwagę, jak wiele prezentowanych w niej zabytków znajduje się właśnie w MANN. Jeden z nich trafił nawet na okładkę – jeden z dwóch Biegaczy z Willi Papirusów. Trochę paradoksalnie, bo książka jest o Pompejach, a Biegacz pochodzi z Herkulanum.
Skąd w MANN tyle zabytków z Pompejów i Herkulanum?
Historia MANN jest mocno związana z dynastią Burbonów i rozpoczętymi w XVIII wieku wykopaliskami w Herkulanum i Pompejach. Karol III Burbon, który w 1734 roku został królem Neapolu, wspierał badania miast zniszczonych podczas erupcji Wezuwiusza w 79 roku. Jednocześnie za pośrednictwem swojej matki Elżbiety Farnese odziedziczył bogate zbiory rodu Farnese.


Jego syn Ferdynand IV zdecydował o zgromadzeniu w jednym miejscu zarówno kolekcji Farnese, jak i zabytków odkrywanych w miastach Wezuwiusza. Zbiory te do dzisiaj należą do najważniejszych części kolekcji MANN.

Sam gmach powstał pod koniec XVI wieku. Później mieścił się w nim Uniwersytet Neapolitański, a pod koniec XVIII wieku rozpoczęto przystosowywanie budynku do potrzeb muzeum. Po zjednoczeniu Włoch placówka stała się Museo Nazionale. W 1957 roku zbiory malarstwa przeniesiono do Capodimonte i muzeum uzyskało swój obecny, archeologiczny charakter.
Herkules Farnezyjski
Jednym z dzieł, które chciałem zobaczyć, był Herkules Farnezyjski. Wcześniej wielokrotnie widziałem go na zdjęciach, ale dopiero stojąc przed rzeźbą, można docenić jej rozmiary.

Potężny Herkules opiera się na maczudze przykrytej skórą lwa, a za plecami trzyma jabłka Hesperyd. Rzeźbę odnaleziono w XVI wieku w Termach Karakalli w Rzymie. Trafiła do kolekcji Farnese, a później wraz z nią do Neapolu.
Kolekcja Farnese nie kończy się oczywiście na Herkulesie. W kolejnych salach można zobaczyć monumentalne rzeźby greckie i rzymskie. Część kolekcji była niedostępna z powodu prac remontowych w muzeum.
Villa dei Papiri – skarby z Herkulanum
Jedną z części MANN, na które czekałem, była kolekcja pochodząca z Villa dei Papiri, czyli Willi Papirusów w Herkulanum. Była to ogromna rzymska rezydencja położona nad morzem. Jej front miał około 250 metrów długości. Podobnie jak całe Herkulanum została zasypana podczas erupcji Wezuwiusza w 79 roku.
Nazwa willi pochodzi od niezwykłego znaleziska. Odkryto w niej ponad 1800 zwęglonych zwojów papirusowych, zawierających przede wszystkim greckie teksty filozoficzne. Papirusy znajdują się obecnie w Bibliotece Narodowej w Neapolu.
Willa spoczywała pod grubą warstwą materiału wulkanicznego, dlatego w XVIII wieku odkrywano ją za pomocą podziemnych tuneli. W latach 1750–1764 pracami kierował Karl Weber, który sporządził szczegółowy plan budowli. Dzięki temu znamy również pierwotne rozmieszczenie wielu znalezionych tam rzeźb.
Sala poświęcona Willi Papirusów podobała mi się najbardziej w całym MANN. Przy wejściu powitała mnie monumentalna Atena Promachos, znaleziona w tablinum willi. Za nią znajduje się plan rezydencji, a dalej można oglądać kolejne rzeźby pochodzące z jej wyposażenia.
Do MANN trafił wyjątkowy zespół rzymskich brązów znalezionych w Willi Papirusów: portrety władców i filozofów, satyry, Hermes, jelenie oraz dwaj Biegacze. Tutaj zobaczyłem rzeźbę, którą znałem z okładki „Pompejów. Odzyskanej historii”, oraz stojącego obok niej drugiego Biegacza.

Brązowe postacie pokazano tuż przed startem albo w pierwszej fazie biegu. Pochylone ciała, wysunięte ręce i skupione twarze sprawiają wrażenie, jakby za chwilę miały ruszyć. Uwagę zwracają także oczy wykonane z innych materiałów, które nadają twarzom naturalny wygląd.


Zatrzymałem się również przy dwóch brązowych jeleniach oraz portretach pochodzących z willi. Cała ekspozycja pozwala zobaczyć zgromadzone w jednej sali artefakty z jednej ogromnej rzymskiej rezydencji,.
Tańczący Faun i brązowy byczek z Pompejów
W MANN spotkałem także Tańczącego Fauna. Niewielką brązową rzeźbę odnaleziono w jednym z największych i najbogatszych domów antycznych Pompejów. To właśnie od niej pochodzi jego współczesna nazwa – Dom Fauna.


Faun wygląda, jakby został zatrzymany w trakcie tańca. Stoi na jednej nodze, z uniesionymi rękami i głową zwróconą ku górze. Dom Fauna oglądałem podczas jednej z wcześniejszych wizyt w Pompejach. Teraz w MANN zobaczyłem oryginalną rzeźbę.
Zatrzymałem się również przy brązowym byczku z Casa del Torello di Bronzo w Pompejach. Figurka ma 38 cm wysokości i 43 cm długości, ale dała nazwę całemu domowi. Stała na cokole przy impluvium w atrium i była elementem fontanny – z jej pyska wypływała woda.

Takich przedmiotów jest w MANN znacznie więcej. Pokazują wyposażenie pompejańskich domów, którego nie zobaczysz już w miejscu jego pierwotnego odnalezienia.
Mozaiki z Pompejów
Osobną część zbiorów MANN stanowią mozaiki przeniesione z domów odkrytych w Pompejach. Wiele z nich pochodzi z Domu Fauna.



Chciałem zobaczyć monumentalną mozaikę przedstawiającą bitwę Aleksandra Wielkiego z Dariuszem III. Odkryto ją właśnie w Domu Fauna i jest jednym z najbardziej znanych zabytków pochodzących z Pompejów. Tym razem się nie udało. Mozaika była konserwowana i podczas mojej wizyty nie można jej było zobaczyć.
Gabinetto Segreto – nie tylko erotyka
Zajrzałem również do Gabinetto Segreto, czyli Sekretnego Gabinetu. Kolekcja liczy około 250 zabytków o tematyce erotycznej, pochodzących przede wszystkim z Pompejów i Herkulanum. Są wśród nich freski, rzeźby, lampki, tintinnabula, amulety oraz inne przedmioty.



Ekspozycja pokazuje różne miejsca i sytuacje, w których erotyka pojawiała się w świecie antycznym. Są tu mitologiczne freski z prywatnych domów w Pompejach, dekoracje ogrodowe, znacznie bardziej dosłowne malowidła z lupanarów, wyposażenie sal biesiadnych oraz przedmioty związane z wierzeniami.
Dobrym przykładem są liczne przedstawienia fallusa. W świecie antycznym nie był on wyłącznie symbolem seksualnym. Miał chronić przed złem i „złym okiem”, wiązano go ze szczęściem, płodnością i pomyślnością. Symbolika falliczna pojawiała się również w kontekście funeralnym. W Gabinetto Segreto można zobaczyć falliczne stele nagrobne z terenów etruskich, interpretowane także jako symbol nadziei na odrodzenie po śmierci.

Ciekawa jest również historia samej kolekcji. Dostęp do niej przez długi czas był ściśle kontrolowany. W 1846 roku można było ją zwiedzić tylko za specjalnym zezwoleniem, wydawanym na prośbę dyplomatów i innych znamienitych osobistości. Kilka lat później posunięto się jeszcze dalej – w 1851 roku wejście do kolekcji zamurowano. Po kolejnych okresach otwierania i zamykania Gabinetto Segreto zostało definitywnie udostępnione publiczności w 2000 roku.
Podczas mojej wizyty wejścia do Gabinetto Segreto pilnował pracownik MANN.
MANN – informacje praktyczne
Museo Archeologico Nazionale di Napoli znajduje się przy Piazza Museo 19, 80135 Napoli. Najwygodniej dojechać metrem linii 1 do stacji Museo. Możesz również skorzystać z linii 2 i wysiąść na stacji Cavour.
Ja spędziłem w MANN ponad dwie godziny. Wystarczyło mi to, aby zobaczyć interesujące mnie kolekcje, ale nie oglądałem wszystkiego. Jeśli interesujesz się archeologią albo sztuką antyczną i chcesz dokładnie obejrzeć zbiory, możesz tutaj spędzić nawet cały dzień.

Muzeum jest czynne od środy do poniedziałku w godz. 9.00–19.30. Ostatnie wejście jest możliwe o 18.30. We wtorki MANN jest zamknięte. Muzeum jest zamknięte również 1 stycznia i 25 grudnia.
Bilet normalny kosztuje 20 euro, a ulgowy dla uprawnionych osób w wieku 18–25 lat – 2 euro. Osoby poniżej 18. roku życia wchodzą bezpłatnie.
W pierwszą niedzielę miesiąca, w ramach Domenica al Museo, wstęp jest bezpłatny. W dni bezpłatnego wstępu Gabinetto Segreto jest zamknięte.
MANN uczestniczy również w programie Campania Artecard. Ja właśnie z tej karty skorzystałem podczas swojej wizyty.
Przed wizytą warto sprawdzić aktualne godziny otwarcia oraz dostępność poszczególnych kolekcji na stronie MANN. Poszczególne sale bywają czasowo zamykane, więc może się zdarzyć, że podczas jednej wizyty nie zobaczysz wszystkiego.
MANN był numerem jeden na mojej liście miejsc do odwiedzenia w Neapolu. Po wizycie pozostał moim numerem jeden.



