Szwajcaria trek & travel, Magdalena i Grzegorz Jabłońscy

Szwajcaria trek & travel, Magdalena i Grzegorz Jabłońscy, Bezdroża

Przewodnik „Szwajcaria. trek & travel” Magdaleny i Grzegorza Jabłońskich wydany przez Bezdroża czytałem z perspektywy osoby, która często jeździ do Włoch i często jest o krok od Szwajcarii. Podczas jednego z takich pobytów we Włoszech wybrałem się do Lugano, a przecież również droga do Italii lub powrót z niej może prowadzić przez Szwajcarię. Zacząłem więc przeglądać przewodnik pod kątem miejsc, przy których podczas kolejnej podróży mógłbym zatrzymać się na dłużej.

Szwajcaria trek & travel, Magdalena i Grzegorz Jabłońscy

Autorzy przewodnika Magdalena i Grzegorz Jabłońscy są pasjonatami górskich wędrówek i od lat mieszkają w Szwajcarii. Wolne dni wykorzystują na poznawanie zarówno popularnych szlaków, jak i mniej oczywistych miejsc. Po górach chodzą także zimą, między innymi na rakietach śnieżnych.

Co zawiera przewodnik „Szwajcaria. trek & travel”?

Przewodnik ma 280 stron i zgodnie z nazwą serii składa się z dwóch zasadniczych części. Trek poświęcony jest pieszym trasom trekkingowym, natomiast Travel podpowiada, co można zobaczyć i zwiedzić podczas podróży po Szwajcarii.

W części trekkingowej znalazłem 15 dokładnie opisanych tras trekkingowych, 10 dodatkowych propozycji wycieczek górskich oraz 18 propozycji tras i miejsc do zwiedzania. Są wśród nich wycieczki bardziej wymagające, trasy średnie, ale także propozycje odpowiednie dla mniej zaawansowanych turystów i rodzin z dziećmi.

Książka jest bogato ilustrowana. Są tu fotografie, mapy, profile wysokościowe i dodatkowe ramki z informacjami.

Trek: wybieram trasę i wiem, co mnie czeka

Przy każdej z głównych tras znajdziesz długość, czas przejścia, przewyższenie i stopień trudności. Doceniam również informację, czy wycieczka jest pętlą, czy trasą tranzytową. Jeśli na szlak dojeżdżasz samochodem, ma to spore znaczenie, bo po przejściu pętli wracasz do auta, natomiast przy trasie tranzytowej musisz wcześniej pomyśleć o powrocie na parking lub zdecydować się na powrót tą samą drogą.

Szwajcaria trek & travel, Magdalena i Grzegorz Jabłońscy

Spośród propozycji położonych bliżej Włoch zwróciłem uwagę na średnio trudną trasę do i wokół Gelmersee. Kolejna prowadzi na Grimselpass. Również została określona jako średnia, jednak 817 m podejścia pokazuje, że samo oznaczenie poziomu trudności nie mówi wszystkiego. Inaczej wygląda propozycja w rejonie lodowca Aletschgletscher – także średnia, lecz z różnicą poziomów wynoszącą tylko 235 m.

Szczególnie zainteresował mnie 5-Seenweg, czyli Szlak Pięciu Jezior. Ma 11 km, około 3 godz. 45 min przejścia (w jedną stronę0, 271 m różnicy poziomów i średni stopień trudności. To trasa tranzytowa prowadząca od Blauherd do Sunnegga.

Autorzy oprócz samego opisu szlaku zamieszczają też ciekawostki o miejscach mijanych po drodze. Przy Szlaku Pięciu Jezior każde z nich ma swój charakter. Stellisee słynie z odbijającego się w wodzie Matterhornu, Grindjisee otaczają modrzewie i kosówka, a w Grünsee w cieplejsze dni można się kąpać. Moosjisee jest zbiornikiem technicznym wykorzystywanym między innymi do sztucznego naśnieżania, lecz jego turkusowa woda przyciąga fotografów. Najniżej położone Leisee ma bardziej rekreacyjny charakter – jest tam miejsce na piknik i plac zabaw.

Takie informacje sprawiają, że przed wyjazdem wiem nie tylko, ile kilometrów mam przejść, ale również co zobaczę po drodze i dlaczego właśnie tę trasę mogę wybrać

Travel; od Ticino po Wodospady Renu

W części Travel zacząłem oczywiście od kantonu Ticino. Podczas jednego z pobytów we Włoszech odwiedziłem już Lugano, więc ten fragment przewodnika był dla mnie szczególnie interesujący.

Autorzy dają konkretne podpowiedzi. Będąc w Lugano, możesz wjechać lub wejść na Monte Brè albo Monte San Salvatore. Dalej znajdziesz Morcote, niewielką miejscowość nad jeziorem Lugano, gdzie przewodnik wskazuje między innymi kościół Santa Maria del Sasso i Parco Scherrer.

Szwajcaria trek & travel, Magdalena i Grzegorz Jabłońscy

Jabłońscy prowadzą nas też do Locarno i Ascony nad Lago Maggiore oraz do doliny Verzasca i Maggia. Przy wjeździe do Valle Verzasca znajduje się wysoka na 220 m zapora Contra, znana z początkowej sceny filmu GoldenEye. Dziś można z niej również skoczyć na bungee.

Zajrzałem też do opisów St. Moritz i Zermatt, które szczególnie zainteresują osoby preferujące wyjazdy zimowe. W St. Moritz przewodnik pokazuje zresztą, że zima to nie tylko narty. Można tam zobaczyć choćby wyścigi konne odbywające się na zamarzniętym jeziorze.

W książce znalazłem również Wodospady Renu – Rheinfall. To miejsce już znam, choć dotarłem do niego od strony Niemiec podczas zawodowej wizyty w jednej z tamtejszych firm. Tym razem nie trafiło więc na listę „do zobaczenia”, lecz przypomniało mi jedną z wcześniejszych podróży.


Przewodnik „Szwajcaria. trek & travel” polecam zarówno tym, którzy odwiedzają Szwajcarię niejako przy okazji, zatrzymując się tam w drodze do Włoch, wracając z Italii albo podczas pobytu w sąsiednim kraju, jak i tym, którzy chcą spędzić w Szwajcarii tydzień lub dwa tygodnie urlopu.

W pierwszym przypadku przewodnik pomoże wybrać jedno lub dwa miejsca albo trasę, dla których warto zatrzymać się po drodze. W drugim daje wystarczająco dużo propozycji, aby zaplanować dłuższy pobyt, łącząc górskie wędrówki ze zwiedzaniem.

A dla mnie najlepszą rekomendacją jest to, że po jego przeczytaniu przewodnika mam już kilka kolejnych miejsc w Szwajcarii, które chciałbym zobaczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *