Kiedy wróciłem z wrześniowej podróży do Włoch, czekał na mnie album „Artemizja ekscentryczna 500” Asii Graziano, wydany przez Wydawnictwo Jedność. Artemizją Gentileschi zainteresowałem się w 2024 roku, kiedy przeczytałem książkę ks. prof. Witolda Kaweckiego „Podróże po Włoszech z Artemizją Gentileschi”, którą wcześniej recenzowałem. Lektura zachęciła mnie do poszukiwania jej dzieł podczas kolejnych podróży po Włoszech.
W tym roku w Neapolu obejrzałem dwa obrazy Artemizji: „Judytę odcinającą głowę Holofernesowi” w Museo di Capodimonte oraz „Samsona i Dalilę” w Gallerie d’Italia.
Artemizja ekscentryczna – album i jego współautorzy
Polskie wydanie „Artemizji ekscentrycznej 500” liczy 320 stron. Duży format, twarda oprawa z elegancką obwolutą i wysokiej jakości reprodukcje sprawiają, że książkę dobrze się zarówno czyta, jak i ogląda. Oprócz rozdziałów poświęconych życiu i dziełom artystki, znajdziemy w niej listy Artemizji, materiały archiwalne, bibliografię oraz indeks dzieł malarki.
Tekst do albumu napisała Asia Graziano, włoska historyk sztuki, współpracująca z bolońskim wydawnictwem Scripta Maneant. Publikacja ukazała się pierwotnie we Włoszech w 2024 roku pod tytułem „Artemisia Eccentrica”.
W albumie znalazły się również opracowania trojga specjalistów. Claudio Strinati, włoski historyk sztuki i wieloletni dyrektor rzymskich muzeów, jest autorem rozdziału „To jej historia”. Gregory Buchakjian, badacz sztuki i wykładowca w Bejrucie, napisał „Nasze życie z Artemizją”. Sheila Barker, amerykańska historyk sztuki specjalizująca się w twórczości Gentileschi, przygotowała rozdział „Artemizja w archiwach”.
Książka prowadzi czytelnika przez kolejne etapy życia i kariery artystycznej Artemizji. Poznajemy jej początki w Rzymie, okres florencki, pobyt w Wenecji oraz wieloletnią działalność w Neapolu. Autorka omawia powstające wówczas obrazy, ich tematykę, kompozycję i warsztat malarski.
Artemizja jako malarka
Jednym z założeń opracowania jest odejście od jednostronnych interpretacji feministycznych i psychoanalitycznych, które często sprowadzają twórczość Artemizji do jej dramatycznych doświadczeń osobistych. Gwałt, którego padła ofiarą, i późniejszy proces są ważnymi wydarzeniami w jej biografii, ale nie wyjaśniają całego dorobku artystycznego malarki oraz wielkiego sukcesu, jaki odniosła.

Album przedstawia Artemizję jako utalentowaną artystkę, która doskonaliła warsztat, rozwinęła własny styl i zdobywała uznanie wpływowych mecenasów, rywalizując z powodzeniem z mężczyznami na polu sztuki. Artemizja malowała kobiety, bohaterki historii biblijnych i mitologicznych, takie jak Judyta, Zuzanna czy Kleopatra. Jej zainteresowania artystyczne były jednak znacznie szersze. Podejmowała również tematy religijne i historyczne, pokazując mistrzostwo kompozycji i operowania światłem.

W XVII wieku malarstwo historyczne, obejmujące również sceny biblijne i mitologiczne, uznawano za bardzo prestiżowy gatunek. Dominowali w nim mężczyźni. Artemizja z powodzeniem podejmowała tę tematykę, rywalizując z uznanymi malarzami swojej epoki.
Obrazy z całego świata w jednym albumie
Dzięki albumowi mogłem obejrzeć dzieła Artemizji Gentileschi, rozproszone dziś po muzeach, kościołach i prywatnych kolekcjach na całym świecie. Obrazy malarki znajdują się między innymi w Galerii Uffizi we Florencji, National Gallery w Londynie, Muzeum Sztuk Pięknych w Budapeszcie, Wadsworth Atheneum w Hartford czy National Gallery of Art w Waszyngtonie.
Mogłem oglądać duże reprodukcje przedstawiające całe obrazy oraz wyeksponowane detale, które podkreślają kunszt malarski artystki. Mogłem spokojnie przyjrzeć się sposobowi przedstawiania twarzy, gestów i tkanin, operowania światłem oraz budowania kompozycji. Jeśli na coś nie zwróciłem uwagi, to towarzyszące reprodukcjom opisy opowiadały historię i przybliżały znaczenie poszczególnych dzieł.

Album jest dla mnie również inspiracją w planowaniu kolejnych podróży po Włoszech. Zapisałem sobie miejsca, w których znajdują się obrazy Artemizji, i wybrałem te, które szczególnie chciałbym zobaczyć. Na mojej liście znalazły się między innymi „Chrystus błogosławiący dzieci” w Rzymie oraz dzieła znajdujące się w Galerii Uffizi we Florencji.
Moją uwagę zwrócił także „Autoportret jako lutnistka”, przechowywany w Wadsworth Atheneum w Hartford w Stanach Zjednoczonych. Tam raczej nie pojadę…
Listy Artemizji i jej niezwykłe kontakty
Z zaciekawieniem przeczytałem zamieszczone w albumie listy Artemizji Gentileschi. Wśród nich znalazł się list napisany w Neapolu 9 października 1635 roku do Galileusza, jednego z najwybitniejszych uczonych epoki. Malarka utrzymywała również kontakty z wpływowymi mecenasami i kolekcjonerami sztuki, między innymi Cassianem dal Pozzo i Antoniem Ruffo.
Listy pozwalają poznać jej sposób myślenia, ambicje, zabiegi o nowe zamówienia i problemy związane z działalnością zawodową. Pokazują także, jak rozległe kontakty potrafiła nawiązać i jak wyglądał charakter pisma malarki. To jeden z elementów wyróżniających album spośród typowych opracowań prezentujących malarstwo.

A dlaczego Artemizja ekscentryczna? W moim przekonaniu tytuł trafnie oddaje jej niezwykłą pozycję w XVII-wiecznym społeczeństwie. Artemizja wyraźnie odróżniała się od większości kobiet swojej epoki. Była zawodową malarką, podróżowała między włoskimi miastami, zarabiała na własnej twórczości, zdobywała zamówienia od władców i arystokratów, a wśród jej korespondentów znalazł się nawet Galileusz.
Artemizja ekscentryczna 500 to publikacja dla miłośników malarstwa, historii sztuki i włoskiego baroku. Zainteresuje także tych, którzy chcą poznać historię kobiety, która osiągnęła zawodowy i finansowy sukces w świecie artystycznym XVII wieku. Polecam.


