Przewodnik po polskich cmentarzach wojennych we Włoszech, A. Studziński

Przewodnik po polskich cmentarzach wojennych we Włoszech, A. Studziński

Trudno jest mi sobie wyobrazić odwiedziny polskich cmentarzy wojennych we Włoszech bez książki o. Adama Studzińskiego. Dodatkowo życiorys o. Studzińskiego, kapelana Pułku Pancernego „Skorpion”, kawalera Krzyża Srebrnego Orderu Wojennego Virtuti Molitari, to materiał na osobną, pasjonującą książkę.

Generał brygady o. Adam Studziński

Autorem „Przewodnika po polskich cmentarzach wojennych we Włoszech” jest osoba nietuzinkowa – dominikanin, kapelan w II Korpusie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, generał brygady Wojska Polskiego, harcmistrz Związku Harcerstwa Polskiego – Adam (to imię zakonne) Franciszek Studziński (ur. 2 czerwca 1911 w Strzemieniu, powiat żółkiewski, zm. 2 kwietnia 2008 w Krakowie). (Informacje za https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Studziński)

2007.05.11._Adam_Studzinski_Fot._Mariusz_Kubik
2007.05.11. o. Adam_Studzinski, Monte Cassino.
Fot._Mariusz Kubik
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Studziński

Franciszek Studziński ukończył Państwowe Gimnazjum im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi, egzamin dojrzałości zdał w Gimnazjum im. Sienkiewicza w Krakowie. W 1928 wstąpił do zakonu dominikanów. Studiował teologię we Lwowie i w Warszawie, święcenia kapłańskie przyjął we Lwowie 9 marca 1937 z rąk biskupa Eugeniusza Baziaka. Do wybuchu II wojny światowej pracował jako katecheta.

We wrześniu 1939 znalazł się na Węgrzech, gdzie był duszpasterzem wśród polskich żołnierzy. Pełnił następnie posługę duszpasterską w polskim wojsku w Palestynie i Iraku. Odbył kampanię włoską, za udział w bitwie o Monte Cassino został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.

W 1947 powrócił do Polski. Pracował m.in. jako proboszcz w Warszawie (1952-1958), ukończył także studia na Wydziale Konserwacji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1970). Działał w środowiskach kombatanckich jako duszpasterz. Organizował spotkania rocznicowe i pielgrzymki na Jasną Górę byłych legionistów, POW-iaków, żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego i 2 Korpusu Polskiego. Był nieformalnym kapelanem krakowskiego oddziału Związku Legionistów Polskich. Od 1981 był honorowym kapelanem corocznego Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej. 3 maja 2006 prezydent RP awansował go na stopień generała brygady WP.

O. Adam Studziński spisał swoje wspomnienia wojenne w książce „Wspomnienia kapelana Pułku 4 Pancernego „Skorpion” spod Monte Cassino”.

Benedyktyńska praca dominikanina

W 50 rocznicę bitwy o Monte Cassino ukazał się Przewodnik po polskich cmentarzach wojennych we Włoszech, który zawiera pełny spis poległych polskich żołnierzy (w układzie alfabetycznym) wraz z planami cmentarzy (Monte Cassino, Loreto, Bolonia i Casamassima) i dokładnym rozmieszczeniem grobów.

Spis poległych opracowany przez o. Studzińskiego zawiera: Nazwisko i imię, Stopień i oddział, Datę urodzenia i miejscowość urodzenia, Datę śmierci, Lokalizację grobu (taras, sektor, nr grobu).

Kiedy szukałem grobu Adolfa Bocheńskiego na cmentarzu w Loreto, odnalezienie go według wskazówek i planu zawartego w Przewodniku zajęło mi kilka minut. A gdybym miał go szukać bez tej pomocy wśród 1080 grobów?

Przewodnik powstał podczas kilkakrotnego pobytu o. Adama Studzińskiego w Italii. Oto, co pisze o jego powstawaniu sam autor:

Zajęło mi to wiele czasu. W sumie przebywałem na cmentarzach sześć tygodni. Trzeba było bowiem przejść wszystkie groby, zrobić plan ich rozmieszczenia i nanieść na niego numery nazwisk ze spisu, aby w ten sposób dojść do jakiegoś porządku.

Tą drogą można było poprawić nie tylko numerację grobów, ale i miejsca pochówku, bo okazało się, że wielu nie było pochowanych np. w Loreto, ale w Bolonii i odwrotnie.

Niemało pomyłek było i na cmentarzu w Casamassimie, gdzie w późniejszym czasie dano tam nową numerację grobów, które teraz otrzymały bieżący numer na całym cmentarzu. Poprawiono też przy tej okazji zanikające na grobach, wskutek działania słońca, nazwiska, ponieważ nie były wyryte na kamiennych krzyżach, ale namalowane. Zrobiono to niefortunnie, bo niezgodnie z pisownią polską. (…)

Nic więc dziwnego, że wobec tylu pomyłek, niejednokrotnie słyszało się narzekania u tych, którzy szukali swoich krewnych czy znajomych na cmentarzach, gdzie według różnych katalogów mieli spoczywać, a ich tam nie znajdowali.

To było głównym powodem, dlaczego postanowiłem ten spis sporządzić, by temu na przyszłość zapobiec. I w ten sposób wypełnić pewien obowiązek wobec tych żołnierzy, z którymi się było na froncie.

O. Adam Studziński, Przewodnik…, s. 7-8.

Skoro generał brygady o. Adam Studziński swój obowiązek wypełnił i przygotował Przewodnik, to i nam, wybierającym się do Włoch, wypada spełnić swój obowiązek i zapalić znicz na grobach poległych rodaków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *