Po Neapolu nie chciałem poruszać się samochodem. Znalezienie miejsca do parkowania w centrum bywa trudne, a sposób jazdy miejscowych kierowców nie zachęcał mnie do sprawdzania własnych umiejętności w neapolitańskim ruchu. Wystarczy spojrzeć na samochody stojące przy ulicach – ten ze zdjęcia nie należał do wyjątków.

Na forach turystycznych często pojawia się pytanie: czy Neapol można zwiedzać pieszo? Jeśli zamierzasz poruszać się tylko po historycznym centrum, sporo miejsc rzeczywiście da się zobaczyć podczas spaceru. Neapol ma jednak około 900 tys. mieszkańców i rozciąga się na niemal 19 km ze wschodu na zachód, a cały obszar metropolitalny liczy prawie 3 mln mieszkańców. Do tego wiele miejsc, które chciałem zobaczyć, leżało poza ścisłym centrum. Bez komunikacji publicznej trudno byłoby mi ułożyć sensowny plan zwiedzania.
Samochód był mi potrzebny podczas całego pobytu w Kampanii, ponieważ mieszkałem poza Neapolem. Wybrałem więc rozwiązanie pośrednie. Z hotelu dojeżdżałem autem do stacji Stabia Scavi w Castellammare di Stabia, gdzie zostawiałem samochód na nowym, miejskim parkingu. Za parkowanie do 12 godzin płaciłem 6 euro. Dalej jechałem już pociągiem do Neapolu.
Podczas pobytu korzystałem z Campania ArteCard 3. Karta obejmuje także komunikację publiczną na terenie Kampanii w ramach objętej nią sieci transportowej. Korzystałem dzięki niej m.in. z pociągów Circumvesuviana, metra i autobusów. Dojazdy do Neapolu i poruszanie się po mieście miałem więc już w cenie karty.
Pociągiem do Neapolu
Ze Stabia Scavi dojeżdżałem do Napoli Piazza Garibaldi pociągiem Circumvesuviana. Przejazd zajmował około 45 minut. Piazza Garibaldi znajduje się przy głównym dworcu Napoli Centrale, więc na miejscu łatwo było przesiąść się do metra albo ruszyć pieszo w stronę centrum.

Pociągi Circumvesuviana bywają zatłoczone, szczególnie w godzinach większego ruchu, ale dla mnie było to znacznie wygodniejsze rozwiązanie niż wjazd samochodem do centrum Neapolu. Auto zostawało na parkingu przy Stabia Scavi, a ja nie musiałem szukać miejsca do parkowania w mieście.
Metro – zdecydowanie tak
Po Neapolu poruszałem się przede wszystkim metrem. Korzystałem z linii 1, 2 i 6 i tutaj moje doświadczenia były dobre. Metro jeździło regularnie i punktualnie, więc mogłem spokojnie oprzeć na nim plan zwiedzania.
Najczęściej przydawała mi się linia 1, która prowadzi przez centrum i pozwala dotrzeć w okolice wielu najważniejszych miejsc. Przy okazji część jej stacji sama w sobie jest warta zobaczenia. Najbardziej znana jest oczywiście Toledo, ale ciekawie prezentują się również inne stacje należące do neapolitańskiego projektu Stazioni dell’Arte.

Linia 2 bardziej przypomina kolej miejską niż klasyczne metro, ale z punktu widzenia turysty nie ma to większego znaczenia. Pozwala szybko przemieścić się wzdłuż miasta i przydaje się m.in. podczas przejazdów między Garibaldi, Cavour, Montesanto czy Mergelliną.
Korzystałem również z linii 6. Jechałem nią m.in. do Villa Pignatelli przy Riviera di Chiaia, wysiadając na stacji San Pasquale. W moim przypadku wszystkie trzy linie były zdecydowanie bardziej przewidywalne niż autobusy.
Autobusy – zupełnie inna historia
Z autobusami było znacznie gorzej. Na przystankach często nie ma rozkładów jazdy. We Włoszech specjalnie mnie to już nie dziwi, ale większym problemem okazały się informacje dostępne na oficjalnej stronie komunikacji miejskiej. To, co znalazłem w internecie, potrafiło zupełnie nie zgadzać się z tym, co działo się później na ulicy.
Sprawdzałem na przykład jedną z linii. Według informacji autobus miał kursować mniej więcej co 26 minut. Po godzinie czekania nadal nic nie przyjechało. Przy temperaturze około 35 stopni dalsze stanie na przystanku przestało mieć dla mnie sens, więc poszedłem do metra.
Po kilku takich doświadczeniach zmieniłem sposób planowania. Jeśli do najbliższej stacji metra trzeba było podejść trochę dalej, po prostu szedłem. Wolałem przejść kilkaset metrów więcej niż spędzić nie wiadomo ile czasu na przystanku.
Autobusami oczywiście też jeździłem. Raz udało mi się nawet podjechać niemal pod samą bramę Capodimonte. Trafiłem na odpowiedni autobus właściwie przypadkiem – podjechał, pasował mi kierunek, więc wsiadłem. I właśnie tak najlepiej traktowałbym autobusy w Neapolu. Jeśli akurat nadjeżdża ten właściwy, korzystaj. Nie planowałbym jednak dnia w taki sposób, aby od konkretnego kursu zależało dotarcie gdzieś o określonej godzinie.
Jak poruszać się po Neapolu?
Po kilku dniach miałem już prostą zasadę: pociągi i metro – tak. Autobusy – jeśli akurat podjadą. Jeśli mieszkasz poza Neapolem i masz samochód, rozwiązanie podobne do mojego może być bardzo wygodne. Dojeżdżasz autem do stacji, zostawiasz je na parkingu i dalej korzystasz z komunikacji publicznej.
Po samym Neapolu poruszałem się głównie metrem, a autobusy traktowałem jako uzupełnienie. Jak podjeżdża – wsiadaj. Jeśli nie podjeżdża, idź do metra.
FAQ – komunikacja publiczna w Neapolu
Czy Campania ArteCard 3 obejmuje komunikację publiczną?
Tak. Campania ArteCard 3 obejmuje także komunikację publiczną na terenie Kampanii w ramach objętej kartą sieci transportowej. Korzystałem dzięki niej m.in. z pociągów Circumvesuviana, metra i autobusów.
Czy Neapol można zwiedzać pieszo?
Historyczne centrum w dużej części tak. Jeśli jednak chcesz zobaczyć miejsca położone w różnych częściach miasta, samo chodzenie pieszo szybko przestaje być praktyczne. Neapol rozciąga się na niemal 19 km ze wschodu na zachód, więc metro bardzo ułatwia zwiedzanie.
Czy warto jeździć samochodem po Neapolu?
Ja zrezygnowałem z jazdy samochodem po mieście. Trudno znaleźć miejsce do parkowania, a neapolitański styl jazdy nie zachęcał mnie do wjeżdżania w centrum. Samochód zostawiałem na parkingu przy Stabia Scavi i dalej jechałem pociągiem.
Czy metro w Neapolu działa punktualnie?
Z mojego doświadczenia – tak. Korzystałem z linii 1, 2 i 6. Metro jeździło regularnie i było dla mnie podstawowym środkiem transportu po mieście.
Czy warto korzystać z autobusów w Neapolu?
Tak, ale nie opierałbym na nich planu dnia. Zdarzało mi się długo czekać mimo informacji o znacznie częstszych kursach. Moja zasada była prosta: jeśli autobus podjeżdża i jedzie tam, gdzie chcesz – wsiadaj. Jeśli nie, lepiej iść do metra.

