Z podróży po Włoszech lubię przywozić coś, co przypomina mi odwiedzone miejsca. Tym razem wróciliśmy z dwiema cytrusowymi pamiątkami. Żona wybrała drzewko cytrusowe, a ja butelkę limoncello.
Drzewko cytrusowe – pamiątka, która rośnie
Żona wypatrzyła drzewko cytrusowe z dorodnymi, żółtymi owocami w jednym z centrów ogrodniczych w okolicach Nettuno. Zdecydowała, że pojedzie z nami do Polski.
Teraz drzewko stoi w donicy, a jego owoce przypominają nam o podróży. To jedna z tych pamiątek, które wymagają nieco więcej uwagi niż magnes na lodówkę. Zwłaszcza gdy trzeba zapewnić cytrusom odpowiednie warunki do przezimowania w naszym klimacie.
Limoncello – cytryny zamknięte w butelce
Ja wybrałem coś bardziej tradycyjnego dla Kampanii – limoncello, słynny włoski likier cytrynowy, szczególnie kojarzony z Półwyspem Sorrentyńskim i Wybrzeżem Amalfitańskim.
Limoncello znajdziesz niemal w każdym sklepie z pamiątkami i lokalnymi produktami. Butelki mają różne kształty, a ceny potrafią się znacznie różnić. Czym kierować się przy zakupie?
Przyjąłem prostą zasadę: dobre, tradycyjne limoncello powinno zawierać tylko cztery składniki:
- skórki cytryn,
- alkohol,
- wodę,
- cukier.
Skórki cytryn maceruje się w alkoholu, a następnie dodaje syrop przygotowany z wody i cukru. To olejki eteryczne zawarte w żółtej części skórki nadają likierowi charakterystyczny aromat i smak.
Wybrałem Villa Massa Limoncello, produkowane w Piano di Sorrento. Ma 30% alkoholu, a producent wykorzystuje skórki cytryn Limone di Sorrento IGP, objętych chronionym oznaczeniem geograficznym.

Przy okazji dokładnego czytania etykiety odkryłem jednak pewien szczegół. Oprócz czterech podstawowych składników producent dodaje kwas L-askorbinowy, czyli witaminę C, pełniącą funkcję przeciwutleniacza. Formalnie mamy więc pięć składników. Nie znalazłem jednak na etykiecie sztucznych aromatów ani barwników.
Jak podawać limoncello?
Limoncello najlepiej smakuje mocno schłodzone. Można je podawać nawet bezpośrednio z zamrażarki. Ja często wkładam do zamrażarki również kieliszki, dzięki czemu likier dłużej pozostaje zimny.
We Włoszech limoncello najczęściej pije się po posiłku, jako digestivo, czyli trunek kończący obiad lub kolację. Porcja 30–50 ml w zupełności wystarczy. Likier pije się powoli, małymi łykami, delektując się intensywnym cytrynowym aromatem.
Do tak schłodzonego limoncello nie trzeba dodawać lodu. Rozpuszczające się kostki rozcieńczają likier i zmieniają jego smak. Limoncello można też wykorzystać do przygotowania drinków, choćby popularnego Limoncello Spritz z prosecco i wodą gazowaną. Mnie jednak szkoda tak dobrego likieru do rozcieńczania. Wolę delektować się jego smakiem bez żadnych dodatków.
Dwie cytrusowe pamiątki z podróży
Nasze zakupy łączy jedno – cytrusy. Żona będzie mogła cieszyć się swoim drzewkiem przez kolejne lata, a ja mam butelkę likieru, który przypomina mi smaki południowych Włoch. Oczywiście pod warunkiem, że nie opróżnię jej zbyt szybko.
Przywiozłem jeszcze jeden trunek, który wybrałem ze względu na jego związek z miejscem odwiedzonym podczas tej podróży. O nim opowiem Ci w osobnym artykule.


