Siena: Palazzo Pubblico i Museo Civico – po katedrze poprzeczka była ustawiona wysoko

Siena: Palazzo Pubblico i Museo Civico

Po intensywnym zwiedzaniu kompleksu katedralnego w Sienie (i po tej dawce „wow”, jaką daje katedra z OPA SI PASS/Porta di Cielo) naturalnym krokiem był dla mnie Palazzo Pubblico na Piazza del Campo – jeden z tych budynków, które zna każdy, kto choć raz zobaczył zdjęcie Sieny. Sam pałac robi wrażenie już z zewnątrz, bo to nie jest „kolejny ładny ratusz”, tylko symbol dawnej potęgi miasta. I właśnie dlatego… Museo Civico w środku zostawiło mnie z lekkim niedosytem.

Nie chodzi o to, że to miejsce jest nieciekawe. Chodzi o kontrast: po katedrze, gdzie na każdym kroku trafiasz na arcydzieła, w muzeum miejskim oczekiwałem podobnego „ciągu zdarzeń”. Tymczasem najważniejsze emocje czekały na mnie w dwóch salach, więc jeśli masz ograniczony czas, to właśnie na nich bym się skoncentrował.

Siena - wilczyca

Palazzo Pubblico i Museo Civico

Budynek Palazzo Pubblico przy Piazza del Campo powstał na przełomie XIII i XIV wieku. Pełnił rolę siedziby Rządu Dziewięciu Republiki Sieny. Do dziś służy administracji miejskiej oraz mieści Muzeum Miejskie.

Jeden z boków ratusza graniczy z architektonicznym symbolem Sieny – Torre del Mangia.

Siena - Torre del Mangia
Torre del Mangia

W Museo Civico można oglądać słynny fresk „Alegorii oraz efektów dobrych i złych rządów” autorstwa Ambrogio Lorenzettiego oraz dzieła Simone Martiniego, Duccio di Buoninsegna, Sodomy i Beccafumiego.

Mnie zatrzymały na dłużej dwie sale muzealne i o nich piszę kilka słów poniżej.

Sala del Mappamondo

Największym i najsłynniejszym pomieszczeniem muzeum jest Sala del Mappamondo, w której znajdują się dwa duże freski wykonane przez Simone Martiniego.

Siena, Maesta
Simone Martini, Maesta, Museo Civico, Siena

Całą północną ścianę zajmuje Maesta, czyli Madonna w majestacie. Fresk przedstawia Madonnę na tronie z Dzieciątkiem, otoczoną aniołami i świętymi. Osobliwością tego fresku jest swojego rodzaju świeckość sceny, choć postacie mają charakter religijny. Matka Boska przedstawiana jest jako królowa, a anioły i święci tworzą jej dwór.

Guidoriccio da Fogliano podczas oblężenia Montemassi, Siena
Simone Martini, Guidoriccio da Fogliano podczas oblężenia Montemassi, Museo Civico, Siena

Drugi fresk w tej sali to Guidoriccio da Fogliano podczas oblężenia Montemassi. Dzieło ukazuje dowódcę wojsk sieneńskich, Guido Ricciego z Reggio Emilia, na koniu, z profilu, gdy zmierza na zamek Montemassi w Maremmie w 1328 roku. Obecnie trwają dyskusje wśród historyków sztuki, czy autorem fresku był Simone Martini.

Sala dei Nove

Druga sala, która zrobiła na mnie wrażenie to Sala dei Nove (Sala Dziewięciu), nazywana też Sala della Pace (Sala Pokoju). To miejsce, gdzie obradował rząd Sieny.

Efekty dobrych rządów
Ambrogio Lorenzetti, Efekty dobrych rządów, Museo Civico, Siena

Zatrzymałem się i patrzyłem, jak Lorenzetti pokazuje prawdę aktualną do dziś – różnicę między miastem rządzonym dobrze a miastem rządzonym przez złego tyrana. Tu nie trzeba studiów z historii sztuki. Przekaz jest czytelny: po jednej stronie porządek, handel, praca, bezpieczeństwo. Po drugiej chaos, strach, przemoc.

Skąd moje rozczarowanie?

Wyszedłem z Museo Civico z lekkim niedosytem nie dlatego, że to muzeum jest słabe, ale dlatego, że ja byłem już po wizycie w katedrze. A po kompleksie katedralnym w Sienie trudno nie mieć wrażenia, że wszystko inne „to już nie to”.

Gdybym miał ci coś doradzić, to rozważ odwrócenie kolejności. Najpierw Palazzo Pubblico i Museo Civico, a dopiero potem kompleks katedralny.

Informacje praktyczne: bilety i fotografowanie

Bilet wstępu do Museo Civico kosztuje 10 €, a przy wariancie z rezerwacją 11 €.

Fotografowanie: podczas mojej wizyty miałem wyraźny sygnał „nie fotografować”, ale w praktyce wyglądało to tak, że smartfony były tolerowane, a aparat wzbudzał większe zainteresowanie obsługi.

Po wyjściu z muzeum udałem się na parking, bo byłem już nieco zmęczony i widziałem już dość, jak na jeden dzień zwiedzania. Siena pokazała mi swoje najcenniejsze arcydzieła i zapytała, czy tam jeszcze wrócę…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *