Nonna Silvi, a właściwie Silvana Bini, urodziła się w 1941 roku w Montespertoli, niedaleko Florencji. Książka „Przepisy mojego życia”, wydana przez Wydawnictwo Jedność, zawiera kuchenne sekrety toskańskich dań, przygotowanych tak, jak tylko babcia (nonna) potrafi. To także spisane wspomnienia Silvany Bini, które pokazują jej przepis na życie.
Silvany Bini przepis na życie
Książka Silvany Bini „Przepisy mojego życia” to nie tylko jeszcze jeden zbiór włoskich przepisów, choć oczywiście miłośnicy gotowania znajdą w niej szereg toskańskich przysmaków.
To również wspomnienia autorki, która ma obecnie ponad 80 lat. Te wspomnienia to jej przepis na życie. Przyznam, że najpierw przeczytałem wszystkie fragmenty biograficzne, a dopiero potem wróciłem do części kulinarnej książki.
Często spoglądam na historię Italii poprzez życiorysy książąt, papieży, kondotierów czy podróżników. Silvana Bini przedstawiła mi jeszcze jedną perspektywę – osoby ciężko pracującej, której los nie żałował niespodzianek, i która czerpie szczęście ze swojego sposobu życia.
Autorka urodziła się w 1941 roku w Montespertoli niedaleko od Florencji, a jej pierwsze wspomnienia wiążą się z wojną. Ponieważ pochodziła z rodziny, która żyła ubogo, już wieku 14 lat zaczęła pracę w zakładzie włókienniczym.
W kolejnych rozdziałach czytałem z zaciekawieniem, jak wyglądała Toskania w czasie burzliwego rozwoju Włoch w latach pięćdziesiątych, dowiedziałem się o małżeństwie Silvany z Giovannim, budowie domu i macierzyństwie. Jak napisała autorka:
Byłam zmęczona, ale szczęśliwa. Po wojennych wyrzeczeniach życie dało mi wszystko, czego pragnęłam: wspaniałą rodzinę i kwitnący zakład pracy, a nawet dwa. Czy coś mogło pójść nie tak?
S. Bini, Przepisy mojego życia, Wydawnictwo Jedność, Kielce 2025
Nie będę streszczał losów Silvany, aby nie psuć czytelnikom radości czytania jej wspomnień. Przyznam, że bardzo zaciekawił mnie fragment, kiedy samodzielnie zaczęła prowadzić firmę hafciarską. Czytając o losach firmy, miałem okazję poznawać historię gospodarczą Włoch, której losy te były odzwierciedleniem,. Dowiedziałem się, jak wyglądał kryzys we Włoszech w latach 90. i jak wiele zakładów rodzinnych musiało wtedy zamknąć swoją działalność.
I tu – po raz kolejny – dał znać „przepis na życie” Silvany: nie poddawać się, reagować na zmiany i opanować sztukę zaczynania na nowo.
Łatwo powiedzieć, a przecież na początku XXI wieku autorka skończyła 60 lat. W 2006 roku jej syn otworzył piekarnię, a 65-letnia babcia Silvi (nonna Silvi) postanowiła uzupełnić asortyment o babeczki i jabłeczniki. I okazało się to sukcesem, a dla autorki wielką życiową pasją.
Kiedy nadeszła pandemia Covid-19, piekarnia rozpoczęła handel w Internecie, a w 2021 roku, wnuk autorki zaczął nagrywać babcię przy pracy i umieszczać wideo na TikToku oraz zdjęcia na Instagramie. Dziś profil Silvany na Instagramie obserwuje ponad 4 mln osób, a na TikToku – ponad 5 mln. To pokazuje, że na budowę marki osobistej w Social Mediach nigdy nie jest za późno.
Przepisy mojego życia – tajemnice toskańskich smaków
Książka Przepisy mojego życia to nie tylko historia babci, która zawojowała media społecznościowe, ale też zbiór jej ulubionych dań i kuchennych sekretów.
Zaglądając do książki dowiesz się jak przygotować kotlety toskańskie w pomidorach, upiec ciasto kasztanowe i podać pomidory faszerowane warzywami pod parmezanem.
W książce znajdziesz około 200 przepisów na domowe dania oraz takie, którymi możesz poczęstować odwiedzających cię przyjaciół. Co ważne, książka została wydana bardzo starannie, a przepisy są ilustrowane smakowitymi fotografiami.

Ostrzegam, nie czytaj tej książki, kiedy czujesz głód…
Polecam książkę Przepisy mojego życia – to znakomity pomysł na prezent dla miłośnika/miłośniczki Włoch i toskańskiej kuchni, zarówno dla smakosza, jak i osoby lubiącej gotować.
Buon appetito!


