Civita di Bagnoregio – la città che muore

Civita di Bagnoregio

Civita di Bagnoregio – „miasteczko, które umiera”, a w dodatku nie można do niego wjechać samochodem i które znakomicie marketingowo wykorzystuje swoją historię oraz zagrożenia. Odwiedziłem je we wrześniu 2024 roku.

Civita di Bagnoregio – miejscowość na Instagram

Civita di Bagnoregio to niewielka miejscowość w Lacjum, położona na wzgórzu z miękkiego tufowego kamienia, otoczona głębokimi wąwozami i krajobrazem niemal księżycowym. „Miastem, które umiera”, nazwał Civitę pisarz Bonaventura Tecchi, który spędził tu swoją młodość. Erozja i osunięcia ziemi powoli, ale systematycznie zjadają skałę, na której stoi miasteczko.

Civita di Bagnoregio

Do Civity nie wjechałem samochodem (nie ma takiej możliwości). Zostawiłem auto na niewielkim parkingu przy restauracji Belvedere w sąsiednim Bagnoregio. To właśnie z tarasu niedaleko parkingu jest najlepszy widok na okolicę. Parking jest niewielki, więc w sezonie warto przyjechać wcześniej.

Rzeźba przy moście

Dalej udałem się pieszo przez długi żelbetowy most dla pieszych, zbudowany w 1965 roku. (Przejście przez most jest płatne). Kierunek wskazała mi kobieta stojąca na początku mostu (ściślej mówiąc rzeźba przedstawiająca kobietę).

Miasteczko niegdyś niemal opuszczone, dziś przyciąga turystów z całego świata, dzięki zdjęciom podbijającym Internet. Spacer po jego wąskich uliczkach jest jak podróż w czasie: średniowieczna zabudowa, brak ruchu samochodowego i świadomość, że tu właśnie urodził się doktor Kościoła i generał zakonu franciszkanów św. Bonawentura.

W samym centrum, na głównym placu miasteczka stoi kościół św. Donata, ale plac ma również inne funkcje. Tutaj organizowane jest ośle Palio della Tonna (w czerwcu i wrześniu) – tradycyjne wyścigi na osłach.

San Donato

Byłem w Civita di Bagnoregio we wrześniu ubiegłego roku i muszę przyznać, że marketing działa. Muszę przyznać, że miasteczko wygląda dużo lepiej na zdjęciach w Internecie i na tych, które sam wykonałem, niż „w realu”. Warto przekonać się samemu, bo to moje subiektywne zdanie.

Terre Asini e Sapori

Już na głównym placu Civity zobaczyłem stojącego osiołka, a w samym Bagnoregio napisy: Terre Asini e Sapori (Ziemie osłów i smaków).

Osiołek w Civita di Bagnoregio
Osiołek w Civita di Bagnoregio

Nazwa „Terre Asini e Sapori” jest swoistym hołdem dla dziedzictwa regionu: jego śródziemnomorskiej ziemi, długiej tradycji pracy z osłami oraz lokalnej, autentycznej kuchni. To nazwa miejscowej inicjatywy, która opowiada historię regionu powiązaną z osłami i smakami.

Projekt ten łączy rzemiosło, tradycje, przyrodę i tożsamość kulinarną Civita di Bagnoregio i okolic. Osiołek zakupiony w Bagnoregio może być miłą pamiątką z podróży.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *