Nawiedzenie Luca della Robbia Pistoia

„Nawiedzenie” mistrza della Robbia

Oczekiwanie na swoją godzinę oglądania ołtarza św. Jakuba w katedrze w Pistoi postanowiłem skrócić sobie spacerem po mieście. Najpierw udałem się do kościoła św. Jana Ewangelisty, ale ten był zamknięty. Zabładziłem więc w stronę kościoła San Leone. Okazało się, że tam właśnie znajduje się (czasowo – przeniesiona z kościoła św. Jana Ewangelisty) niezwykła rzeźba „Nawiedzenie św. Elżbiety”, której autorem jest Luca della Robbia.

Pistoia - kościół San Leone
„Nawiedzenie św. Elżbiety” w trakcie czasowej wystawy w (byłym) kościele San Leone w Pistoi

Odwiedziny krewnej

Nawiedzenie św. Elżbiety przez przez jej krewną Maryję często inspirowało malarzy i rzeźbiarzy. Tak opisuje to wydarzenie św. Łukasz.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).

Zgodnie z chrześcijańską tradycją „pewne miasto” w górach to Ain Karem, gdzie mieszkali św. Zachariasz wraz ze swoją żoną św. Elżbietą. To tutaj narodził się ich syn – św. Jana Chrzciciel. Zgodnie z tekstem Ewangelii Łukasza do tej górskiej miejscowości przybyła Maryja (już po Zwiastowaniu), by usługiwać swojej krewnej Elżbiecie. Elżbieta była już w podeszłym wieku i w dodatku oczekiwała dziecka. Św. Elżbieta rozpoznała w Maryi Matkę Zbawiciela:

Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana (Łk 1, 42-45) .

Opisywaną scenę Nawiedzenia św. Elżbiety wziął na warsztat również Luca della Robbia.

Mistrz Luca i jego warsztat

Florencki rzeźbiarz Luca della Robbia (1399/1400-1482) był założycielem całej dynastii artystów specjalizujących się w dziełach wykonanych z majoliki. Pisałem o tym przy okazji wizyty w willi la Quiete.

Majolika to rodzaj ceramiki pokrytej nieprzezroczystą, błyszczącą powłoką ołowiowo-cynową, często o bogatej kolorystyce. W innych krajach niż Włochy, na wyroby wykonane taką techniką jak majolika, mówi się fajans (np. w Niemczech lub Holandii). Jednym z twórców, który wyniósł dzieła z majoliki na wyżyny był właśnie Luca della Robbia. Tak pisał o nim Giorgio Vasari w „Żywotach najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów” (PWN, Warszawa Kraków 1985, tom 2, s. 44-45):

Poznawszy, że glina daje się opracować z mniejszym trudem, spostrzegł, że należy jedynie znaleźć sposób, aby utrwalić glinę. Szukał tak długo spełnienia swego pomysłu, aż wreszczcie wynalazł, co trzeba co trzeba czenić, aby gliniane rzeźby nie kruszyły się. Po dłuższych próbach doszedł, że glinę trzeba pokryć szkliwem wykonanym z cyny, kredy, antymonu i innych minerałów i mikstur, topionych w specjalnym piecu. Daje to wynik doskonały i pozwala gliniane wyroby uczynić niemal wiecznymi. Dzięki temu wynalazkowi zyskał ogromną sławę i tytuł do wdzięczności następnych wieków.

Tondo-kaplica_Pazzich-Florencja
Tondo z majoliki, Luca della Robbia, św. Marek, kaplica Pazzich, Florencja

Nietypowe dzieło mistrza

„Nawiedzenie św. Elżbiety” (wł. La Visitazione) to dzieło nietypowe, i tym samym szczególnie interesujące, z dwóch powodów.

Po pierwsze Luca della Robbia wykonał rzeźbę w kolorze białego marmuru, rezygnując z typowych dla jego warsztatu kolorów.

Po drugie przedstawienie postaci uczestniczących w ewangelicznej scenie jest inne niż zazwyczaj. Tutaj starsza św. Elżbieta pada na kolana przed kilkunastoletnią krewną, świadoma kogo Maryja nosi pod sercem. Maryja wydaje się nieco zmieszana zachowaniem krewnej i wyciąga do niej ręce, aby ją podnieść lub pobłogosławić.

La Visitazione - Luca della Robbia
Luca della Robbia, La Visitazione

Spoglądając na tę rzeźbę przypomniała mi się scena, kiedy podczas mszy inaugurujące pontyfikat papieża Jana Pawła II, klęka przed nim prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, a obecny święty chwyta za ramiona starszego od siebie Prymasa Tysiąclecia, a następnie całuje go w rękę.

Kiedy dobrze przyjrzałem się rzeźbie della Robbii, dojrzałem drobny szczegół, a właściwie dwa szczegóły. Aby podnieść wymowę i damaturgię dzieła, Luca do śnieżnobiałych postaci dodał jeden barwny szczegół – tęczówki oczu.

Zachęcam do poszukiwania dzieł z warsztatu della Robbiów w Toskanii. Kiedy obejrzysz ich kilka, z łatwością będziesz rozpoznawał kolejne, pochodzące z ich warsztatu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *