Opłakiwanie Chrystusa - Bolonia

Bolońskie Opłakiwanie Chrystusa

Idąc wzdłuż via Clavature w Bolonii, możesz przeoczyć, znajdujący się pod numerem 10, kościół Santa Maria della Vita, który kryje jedno z najbardziej ekspresyjnych przedstawień opłakiwania Chrystusa. Oglądanie “Opłakiwania martwego Chrystusa” jest bezpłatne dla posiadaczy Cultura Card.

Niccolò dell’Arca – Il Compianto sul Cristo morto. Opłakiwanie Chrystusa
Niccolò dell’Arca – Il Compianto sul Cristo morto, Santa Maria della Vita, Bolonia

Jeśli nie trafiłeś do tego kościoła, to masz powód, aby ponownie odwiedzić Bolonię i obejrzeć znakomitą grupę rzeźb wykonaną przez Niccolò dell’Arca – Il Compianto sul Cristo morto.

Wejście do kościła Santa Maria della Vita
Wejście do kościła Santa Maria della Vita

Co ciekawe, atrakcyjność dzieła nie znajduje odzwierciedlenia w jego popularności wśród turystów. Kiedy pójdziesz oglądać Opłakiwanie Chrystusa, możesz liczyć na spokój, bez tłumów zwiedzających i rzędów fotografów szukających najlepszego ujęcia.

Czytaj dalej “Bolońskie Opłakiwanie Chrystusa”

Bolonia - panorama miasta

Bolonia – czerwona, (niedo)uczona, a jednak warta odwiedzin!

Włoskie miasta posiadają swoje przydomki – Rzym to Wieczne Miasto (la Citta Eterna), Wenecja to Serenissima, a Bolonia posiada przydomek potrójny: la Dotta, la Grassa, la Rossa (uczona, tłusta i czerwona). Uczona, bo uniwersytet w Bolonii powstał już w 1088 roku. Tłusta, bo można w niej smacznie zjeść, a czerwona, bo budynki z cegły i dachówki sprawiają, że ten kolor jest dominujący (zobacz zdjęcie powyżej).

Moja podróż do Bolonii utwierdziła mnie w przekonaniu, że Bolonia jest czerwona, ale też niedouczona. A czy tłusta? To już kwestia gustu kulinarnego.

Czytaj dalej “Bolonia – czerwona, (niedo)uczona, a jednak warta odwiedzin!”

Cyprysy i dom na wzgórzu

Val d’Orcia i cyprysy

Cyprysy są jednym z symboli Val d’Orcia, a może i całej Toskanii. Kiedy podróżowałem po dolinie Orcii, co chwilę zatrzymywałem samochód, aby zrobić zdjęcie cyprysom. Chłonąłem też ich widok, aby nasycić pamięć widokami Italii. Po przyjeździe do Polski zacząłem przeglądać zdjęcia i miałem dwojakie uczucia. Przypominało mi się piękno toskańskich krajobrazów, a jednocześnie czułem, że serce zapamiętuje widoki inaczej, niż matryca aparatu fotograficznego.

Czytaj dalej “Val d’Orcia i cyprysy”

Wojenna szopka w Bassano del Grappa

W tempio ossario w Bassano del Grappa znajduje się niezwykła szopka. Jest to diorama wykonana przez włoskiego rzeźbiarza Guido Cortese, zatytułowana “Szopka w okopach” (Presepe “La trincea”). Nawiązuje ona do świąt Bożego Narodzenia spędzanych przez włoskich żołnierzy w transzejach w masywie Monte Grappa podczas I wojny światowej.

Czytaj dalej “Wojenna szopka w Bassano del Grappa”

Boże Narodzenie w Bolonii - Pinakoteka, Ludovico Mazzolino

Boże Narodzenie w Bolonii

Podróżuję do Włoch, bo są.

Co roku kieruję się na południe i docieram do Italii, która wita mnie pięknymi krajobrazami, słoneczną pogodą, zabytkami i niesamowitą obfitością dzieł sztuki. Odwiedzając pinakoteki chłonę prace mistrzów pędzla. Szczególnie lubię dzieła, których tematem jest Zwiastowanie Pańskie, Boże Narodzenie i pokłon Trzech Króli. Trudno się dziwić, że będąc w Bolonii odnalazłem tam kolejne obrazy do “mojej kolekcji”.

Czytaj dalej “Boże Narodzenie w Bolonii”

Una pantegana - Wenecja, Cannaregio

‘Na pantegana – graffiti sprzed prawie 400 lat

Kiedy we wrześniu pojechałem do Wenecji, to “una pantegana”, czyli szczurek, był na krótkiej liście obiektów, które chciałem koniecznie zobaczyć. Obiekty te zaliczyłem do sekretów Wenecji, które ciągle odkrywam i opisuję. Tym razem do poszukiwań zachęciło mnie zdjęcie, jakie znalazłem w jednej z książek, oraz tematyka epidemii, która zdominowała rok 2020.

Czytaj dalej “‘Na pantegana – graffiti sprzed prawie 400 lat”

Rimini - Ponte di Tiberio

Rimini – więcej niż “wczasy w mieście”

Rimini to jedno z niewielu włoskich miast, które ma “złą prasę”. Może dorównuje mu pod tym względem La Spezia, oskarżana o brzydotę. Moim zdaniem oba miasta są niesłusznie krytykowane. Rimini, to coś znacznie więcej, niż popularne w czasach PRL “wczasy w mieście”. A jeden z zabytków wart jest przejechania wielu kilometrów…

Czytaj dalej “Rimini – więcej niż “wczasy w mieście””