Vernazza - Cinque Terre

Cinque Terre pieszo, pociągiem i statkiem

Cinque Terre… Klimatyczne, kolorowe miasteczka, ścieżki z widokami na okolice… i setki schodów.

Nic na to nie poradzę, ale wędrówki piesze po Cinque Terre kojarzą mi się z tytułem książki Kurta Vonneguta „Rzeźnia numer 5”. Kiedy schodziłem w 30-stopniowym upale po setkach schodów ścieżką SVA (Sentiero Via dell’ Amore) do Monterosso, to nie myślałem tym szlaku jako ścieżce Amora lub miłości. Porównanie z rzeźnią było najdelikatniejszym, jakie przyszło mi do głowy. Kiedy jednak wróciłem do domu i zacząłem przeglądać zdjęcia z wycieczek, to wróciło do mnie piękno Cinque Terre. Czytaj dalej! „Cinque Terre pieszo, pociągiem i statkiem”

Kolos z Barletty

Kolos z Barletty, czyli mniejsze zło

Z dzisiejszego punktu widzenia, IV wyprawa krzyżowa z 1202 roku, zakończona złupieniem Konstantynopola przez krzyżowców może się jawić jako „mniejsze zło” (dla jego mieszkańców w 1204 roku, sytuacja przedstawiała się pewnie inaczej). To dzięki przewiezieniu łupów do Europy, głównie do Wenecji, ocalały zabytki Konstantynopola, które nie przetrwałyby zdobycia miasta przez Turków w 1453 roku. Dzięki rycerzom-rabusiom możemy dziś podziwiać m. in. tzw. Kolosa z Barletty.

Czytaj dalej! „Kolos z Barletty, czyli mniejsze zło”

Villa La Quiete - Noli me tangere

Villa la Quiete, czyli zwiedzanie przez przypadek

Niewielu turystów odwiedzających Florencję słyszało kiedykolwiek o Villi la Quiete. Ja również bym do nich należał, gdyby nie przypadek. Wracałem właśnie z objazdu willi Medyceuszy w Castello, kiedy zobaczyłem grupę osób stojących przed starą zaniedbaną willą. Zatrzymałem się na chwilę na parkingu i zapytałem, czy można zwiedzać tę willę. Okazało się, że jedynie po wcześniejszym zapisaniu się. Ponieważ do zwiedzania pozostało pół godziny postanowiłem poczekać i zapytać przewodniczkę, czy mogę dołączyć do grupy. Tak trafiłem do Villi la Quiete.

Czytaj dalej! „Villa la Quiete, czyli zwiedzanie przez przypadek”

Kolejka górska - Campo Imperatore

Święty i dyktator na Campo Imperatore

Okolice hotelu Campo Imperatore w masywie górskim Gran Sasso w Abruzji kojarzą się wielu miłośnikom historii II wojny światowej z akcją uwolnienia przez niemieckich komandosów przetrzymywanego w hotelu Benito Mussoliniego. Zapewne mniej osób wie, że Campo Imperatore odwiedził św. Jan Paweł II, gdzie pobłogosławił kościółek i wygłosił rozważanie przed modlitwą Anioł Pański. Czytaj dalej! „Święty i dyktator na Campo Imperatore”

Florencja - z Firenzecard po mieście

Florencja – szaleństwo i metoda

Czy warto zwiedzać Florencję korzystając z Firenzecard? Ja sprawdziłem to dla Ciebie!

Reklama mówi: 72 euro – 72 muzea – 72 godziny. Jak jest naprawdę? Czasami biegając po Florencji przypominał mi się tytuł książki, jaką napisał Andrew Grove: „Only the Paranoid Survive”. Czasem chwaliłem pomysłodawców karty. Jaki jest bilans końcowy? Zapraszam do lektury! Czytaj dalej! „Florencja – szaleństwo i metoda”

Cud eucharystyczny w Lanciano

Cud eucharystyczny w Lanciano

Katolik jedzie do Lanciano umocnić się w wierze i pokłonić tajemnicy Eucharystii. Ateista przy okazji wizyty w Lanciano wstępuje do Sanktuarium Cudu Eucharystycznego (Santuario Miracolo Eucaristico) i ogląda… no właśnie, co? Ciekawostkę? Świadectwo zabobonu? Fałszerstwo sprzed 12 wieków? Cud w Lanciano jest w stanie rzucić na kolana najzatwardzialszych niedowiarków pod warunkiem, że uczynią wysiłek objęcia wydarzenia swoim racjonalnym umysłem i poddadzą się sile dowodów. Czytaj dalej! „Cud eucharystyczny w Lanciano”